Czy prostota i minimalizm uratują świat?

Świat stale pędzi do przodu.. i staje się coraz bardziej skomplikowany.

Urządzenia, z których korzystamy na co dzień stają się coraz bardziej złożone. Ich producenci zasypują nas nowymi funkcjami. Taki świat staje się coraz trudniejszy w obsłudze. Coraz trudniej ogarnąć wszystkie dostępne opcje.

Jednocześnie da się zauważyć, że konsumenci coraz bardziej cenią rzeczy proste. Producenci również coraz częściej reklamują swoje produkty, zachwalając ich prostotę, a minimalistyczny dizajn stał się synonimem nowoczesności i wyrafinowanego stylu. I paradoksalnie- również wysokiej jakości.

Firmą, która jest liderem w łączeniu wysokiej jakości wykonania i minimalistycznego dizajnu jest Apple. Można zakładać, że to produkty tej firmy rozpoczęły współczesną modę na prostotę i stały się niemalże symbolem pewnego lifestylu.

Porównując produkty Apple z produktami konkurencji łatwo sobie wyobrazić jakie decyzje musieli podjąć projektanci Apple- np. porównując iOS z Androidem widać jak małe możliwości dostosowywania do indywidualnego użytkownika ma iOS. Jest to cena, którą przychodzi zapłacić za większą prostotę obsługi iOS.

Częsty dylemat, przed którym stają projektanci to: czy zapewnić maksymalną prostotę użytkowania, czy też udostępnić maksymalną ilość opcji?

Każdy wybór ma swoją cenę: Apple ma do pewnego stopnia opinię firmy, która traktuje swoich klientów, jakby wiedziała lepiej od nich czego potrzebują. Z drugiej strony,  nie próbując zaoferować najprostszych i najbardziej użytecznych rozwiązań lub idąc na kompromisy- trudno jest osiągnąć pozycję lidera, co Apple bezsprzecznie się udało.

Minimalizm + Jakość = Sprzedaż

Wielu producentów reklamuje swoje produkty jako proste i minimalistyczne. A warm minimalist home” reklamuje swoje meble IKEA, Sense and Simplicity” stało się wiodącym hasłem reklamowym marki Philips. Adidas wykorzystał znane od dawna hasło Less is more”.

Minimalizm stał się również częścią lifestylu- synonimem stylu, dobrego smaku i wyrafinowania.

Jednak nie każdy produkt, który jest minimalistyczny jest „skazany na sukces”. Jest jeden niezbędny dodatek, który musi mu towarzyszyć: jakość.

Kiedy porównuje się iPada z większością tabletów dostępnych na rynku, już przy pierwszym kontakcie sprawia on wrażenie produktu wysokiej jakości. Front jest wykonany ze szkła, tył z aluminium, całość sporo waży (jak na relatywnie nieduży i cienki przedmiot). Gdyby ten sam iPad wykonany był z trzeszczącego plastiku, nie postrzegalibyśmy go jako „minimalistyczny”, a raczej jako „tandetny”.

Oprócz jakości rzeczywistej (tej, której można doświadczyć), ważna jest też jakość postrzegana, czyli przekaz marketingowy towarzyszący produktowi. Konsument musi być przekonany, iż prostota produktu nie jest wynikiem jego ubogich możliwości. Należy, informować konsumentów o wszystkich zaletach i możliwościach produktu, udowodniając, że jego wygląd i funkcjonalność są wynikiem głęboko przemyślanych decyzji.

John Maeda w swojej książce „The Laws of Simplicity” napisał, iż jeden z projektantów Ferrari powiedział mu, że samochody tej marki składają się z mniejszej ilości części niż zwykły samochód, jednak każda część jest znacząco lepsza niż wszystko inne na Ziemi („Ferrari has fewer parts than a common car, but the parts themselves are significantly better than anything else on this earth”). To zdanie fantastycznie ilustruje istotę tego czym powinna być prostota!

Ratowanie świata

Świat, który staje się coraz bardziej skomplikowany, to świat nieprzyjazny. Świat, którego trzeba się ciągle uczyć (lub douczać) to świat, w którym trudno się nam poruszać i trudno poczuć się w nim „u siebie”. Z drugiej strony świat, który składa się z prostych obiektów, które są dla nas zrozumiałe jest dla nas bardziej przyjazny. Zawiera w sobie przestrzeń stwarzającą nowe możliwości. Niczym ogród zen– zawiera pustkę, w której nasz umysł może znaleźć wytchnienie i relaks.

Photos by RC Designer,Factoryjoe